Kłótnia w małżeństwie

Ona stoi nad Tobą i oskarża Cię o coś. Ty bronisz się w pierwszej chwili, ale masz już tego dość, więc milczysz. Ona brak reakcji traktuje jako zniewagę, i zaczyna krzyczeć. On już tego nie może znieść i idzie do innego pokoju, do garażu do swojego samochodu lub wychodzi z domu.

Czy znasz takie sytuacje? Albo inna: Mąż kręci nosem na to, co zrobiłaś, tymczasem Ty starałaś się zrobić jak najlepszy obiad. Kiedy mówisz mu o tym, on żartuje z Ciebie, ale Ty już jesteś tak zła, że masz dosyć. Zaczynasz krzyczeć lub nic nie mówisz i wychodzisz. On tymczasem zamiast zareagować spokojnie je i myśli, że samo Ci przejdzie.

3.jpg

Okazuje się, że czasami w małżeństwie nie wystarczy rozmowa. Słyszymy wie rad: spokój, rozwaga, rozmowa, i jeszcze raz spokój. Tymczasem nie zawsze się tak da. Jak spokojnie stać i czekać aż szyderca będzie dalej robił swoje? Właśnie: zapamiętaj to sobie: nie szyderca, ale ktoś, kto sprawił Ci przykrość bo z Ciebie szydził. Czy ktoś kto szydzi nie jest szydercą? Niekoniecznie. Może nie chciał szydzić, może to miał być żart, ale wyszło nieco inaczej. Dlatego, zapamiętaj, aby nie używać w stosunku do małżonka słów obraźliwych. Możesz powiedzieć, jak bardzo jest Ci przykro, ale nie stosuj wyzwisk ani nazw, które są oskarżeniami.

Co zrobić, jeśli już nie możesz wytrzymać, jeśli jesteś tak zdenerwowana, że robi Ci się gorąco i chcesz w niego cisnąc talerzem? Musisz coś zrobić, aby to przeczekać. Najprostszy byłby prawdziwy worek treningowy. jednak nie wiem, czy kobieta potrafiłaby wyładować skutecznie złość na worku treningowym. Ja nie potrafiłabym. raczej zrobiłabym sobie niechcący krzywdę tym workiem, niż wyładowałabym się na nim. Może więc inny sposób? Tylko jaki?

Najlepiej byłoby powiedzieć ze spokojem: kochanie, jestem taka zła, że chce mi się wyć. Albo: skarbie, jest mi bardzo przykro, że mówisz do mnie w ten sposób. Ale czy to realne? Nawet oaza spokoju eksploatowałaby w niektórych przypadkach. Może więc lepiej oddalić się w spokoje miejsce? Jeśli potrafisz, to zrób to. Ale nie zawsze warto chować urazę. Czasem trzeba powiedzieć od razu to, co się chce, jednak w ostrożny sposób, czyli bez epitetów.

Wystarczy, że nazwiesz odpowiednio sytuację, a nie obsypiesz wyzwiskami męża. Może naprawdę wystarczy, że minie chwila, Ty się uspokoić i wtedy będzie mogła porozmawiać o tym z nim.

Dla niektórych kobiet wyładowaniem są łzy. Mężczyźni tego nie lubią, ale trudno. Jeśli ma to Ci pomóc, popłacz sobie. Możesz nawet popisać coś w Twoim pamiętniku – to nieraz pozwala zobaczyć rzeczy wyraźniej, jeśli spróbujesz wszystko opisać. Być może po opisaniu problemu, wyda Ci się ona tak błahy, że będziesz się po chwili śmiała. Nie pozwól jednak, aby to pisanie jeszcze bardziej utrzymywało cię w zawziętości w nerwach. Wtedy lepiej idź przekopać ogródek. Albo kup sobie ten worek treningowy.

hastagi na stronie:

#kłótnie w małżeństwie #kłótnia w małżeństwie #Kłótnia z dziewczyna

Authors
Tags

Related posts

One Comment;

Comments are closed.

Top